Uwaga: pierwsza recenzja sponsorowana przez Lesbijski* Klub Książki (tzn. mnie, lesbijkę, bo tak lubię to tak mam).
*nie, książki nie będą wyłącznie lesbijskie, będę wygrzebywać i oceniać najbardziej undergroundowe i microlabelkowate queerusie jakie tylko wydano. Smacznego!
Jeanette Winterson urodziła się w 1959 roku w mieście Manchester, w Anglii. Jej matka - która w chwili narodzin córki miała 16 lub 17 lat - oddała Jeanette do adopcji. Jej adopcyjni rodzice, państwo John i Constance Wintersonowie, byli osobami bardzo religijnymi; przewidywali dla swojego jedynego dziecka życie w służbie Bogu. Jeanette zaś, jak się okazało, była lesbijką - i o tym właśnie, jak i zupełnie nie o tym, jest biograficzno-fikcyjna powieść ,,Nie tylko pomarańcze..". Sama Jeanette pisze o tym ,,Except that I did and didn't want it to be about me, because I had understood early that the only way for me to change my world was to read myself as a fiction as well as a fact. If you are the story, you are the story" (źródło cytatu tutaj).
Winterson we wstępie do ,,Nie tylko pomarańcze..." pisze o swojej książce: ,,(...) są powieścią eksperymentalną: są antylinearne. Pod płaszczykiem prostoty kryje się złożona struktura narracyjna, rozległy zasób słownictwa i zwodniczo prosta składnia. Oznacza to, że można ją czytać spiralnie. Jako krzywa, spirala jest płynna i dopuszcza nieskończoną możliwość ruchu. Czy jest to jednak ruch do przodu, czy wstecz? Czy jest to ruch w górę, czy w głąb? Narysuj paręnaście spiral, tak by każda z nich zachodziła na wszystkie inne, a wtedy wszystko stanie się proste. Spiralna narracja bardzo mi odpowiada; korzystałam z niej i stale ją dopracowywałam w Namiętności i Płci wiśni. Szczerze mówiąc, nie widzę potrzeby czytania linijka po linijce. Ani w ten sposób nie myślimy, ani nie żyjemy. Nasze procesy umysłowe przypominają raczej labirynt niż autostradę, każdy zakręt kończy się kolejnym zakrętem, nic nie jest symetryczne, nic nie jest oczywiste. Nie jest to jednak chaos. To wyrafinowane równanie matematyczne, tym trudniejsze do rozwiązania, że X i Y w różnych dniach przybierają różne wartości. Nie tylko pomarańcze… to niebezpieczna powieść. Obnaża ona świętość życia rodzinnego jako grę pozorów; ilustruje przykładem, że to, co Kościół nazywa miłością, jest w gruncie rzeczy psychozą; śmie ona również sugerować, że niedogodności, jakich w życiu doświadczają homoseksualiści, nie są wynikiem ich perwersji, lecz perwersji innych ludzi. Co gorsza, robi to z taką dawką humoru i lekkością, iż nawet ci nastawieni nieprzychylnie odkrywają, że nie sposób się z nią nie zgodzić."
Mogłabym tak naprawdę skończyć recenzję w tym miejscu, ponieważ każde zdanie, każde słowo Winterson jest absolutną prawdą. I muszę - ze wstydem - przyznać, że czytając ten wstęp, pomyślałam sobie: ,,Za kogo ona się uważa?". Niestety, moja zinternalizowana mizoginia, moja wytresowana niechęć do kobiet mówiących z dumą i wprost o swoich osiągnięciach, została przeze mnie zauważona (i stłamszona, w poczuciu niechęci do samej siebie) dopiero w trakcie czytania ,,Nie tylko pomarańcze...", kiedy to zdawałam sobie powoli sprawę, że zdanie autorki nie jest ani odrobinę na wyrost.
,,Nie tylko pomarańcze..." czyta się tak, jak się myśli. Jak się czuje. Jak się oddycha. Jak się żyje. Lektura płynna, gładka, śliska, sensowna, zakręcona - jak spirala, jednocześnie ciągła i fragmentaryczna, zależnie od perspektywy.
Nie jestem osobą, która doświadczyła jakiejkolwiek traumy religijnej. Moi rodzice nie są wierzący, ale zostałam ochrzczona, a potem brałam udział w pierwszej komunii oraz bierzmowaniu - bo moja mama, nie do końca pogodzona z tym, że jestem lesbijką (piąteczka, Jeanette), uznała, że może mi się to kiedyś przydać do ślubu. Mój kontakt z instytucją Kościoła Katolickiego był do 15/16 roku życia umiarkowany, a potem - zerowy. Nie wiem więc jak to jest, być jednocześnie częścią społeczności LGBTQ+ oraz chrześcijaństwa, ale wiem, jak to jest być niezrozumianą i nieakceptowaną.
Jeanette Winterson sprawia, że lektura ,,Nie tylko pomarańcze..." jest jak haust świeżego powietrza. Piękno i lekkość języka zachwyca. Wstawki pomiędzy akcją, chwile bajkowego, fantastycznego śnienia, zmuszają do refleksji nad tendencją tak wielu z nas do uciekania do wymyślonych światów i próby rozwikłania tam węzłów, które unieruchamiają nas na ziemi. Tendencją do marzenia o życiu prostszym i bezpieczniejszym, a jednocześnie pełniejszym, wartym więcej niż zwykłe przeżycie.
Relacja głównej bohaterki z instytucją kościoła, jej społecznością, a także matką, która symbolizuje zarówno wiarę, przynależność, jak i rodzinę (w sposób intencjonalny bądź nie nawiązujący dosyć oczywiście do samego Boga w trzech postaciach: Ojca, Syna i Ducha Świętego) są tym trudniejsze, im dziewczyna jest starsza, bardziej samoświadoma i samostanowiąca. Kiedy młoda kobieta wychodzi z kokonu dzieciństwa i nie pozwala manipulować sobą, nie odrzuca miłości do drugiej dziewczyny i nie wyrzeka się jej - wtedy wszystko to, co było dla niej siatką bezpieczeństwa, pęka. Jeanette nie ma innego wyboru niż tylko runąć w dół, z sercem w dłoni i skrzydłami wyobraźni ledwo hamującymi rozpęd.
Życie Jeanette nie jest portretem bezgłośnego cierpienia, lecz siły. Jest inspiracją do przyjrzenia się sobie i do bycia ze sobą szczerym. Do przyznania przed sobą własnych zalet i przywar, i do akceptacji siebie jako człowieka. Do przyrzeczenia sobie, że będziemy wobec siebie uczciwi, i że będziemy przyjmować tylko to, na co zasługujemy - czyli na miłość, ale bez warunków. Wsparcie, ale bez poczucia długu. Społeczność, ale bez krzywych spojrzeń i komentarzy, kiedy przejawiamy jakąkolwiek inność.
by Daria Michalska
Jeanette Winterson//,,Nie tylko pomarańcze..."//recenzja
P.S. Podziękowania dla mojego przyjaciela, Elii, który podsunął mi tę lekturę. Dobry z Ciebie ziomek.
Jeśli potrzebujesz wsparcia lub pomocy, nie wahaj się.
Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”
bezpłatna infolinia | czynna 7 dni w tygodniu | całą dobę
➡️ 800 12 00 02
konsultacje dla osób G/głuchych i w Polskim Języku Migowym (WhatsApp)
poniedziałki | 13.00–15.00
➡️ 510 404 333
Antyprzemocowa Lina Pomocy Sexed.pl
bezpłatna infolinia | poniedziałek-piątek | 12.00–20.00
➡️ 720 720 020
Wsparcie psychologiczne dla osób LGBT+
Lambda Warszawa
Telefon Zaufania dla osób LGBT i ich bliskich
czynny od poniedziałku do piątku | 18.00–21.00
➡️ 22 628 52 22 | ✉️ telefonzaufania@lambdawarszawa.org
Fundacja Trans-Fuzja
Wsparcie psychologiczne dla osób transpłciowych
✉️ psycholog@transfuzja.org
Krakowskie Centrum Równości Dom EQ
✉️ wsparcie@znakirownosci.org.pl
Gdańskie Centrum Równego Traktowania
Wsparcie w sytuacjach dyskryminacji i przemocy, motywowanej uprzedzeniami ze względu na orientację psychoseksualną, wiek, płeć, rasę/pochodzenie, religię/bezwyznaniowość, stan zdrowotny/niepełnosprawność.
➡️ 519 544 485 | ✉️ kontakt@gcrt.pl
Stowarzyszenie Tęczówka (Katowice)
✉️ psycholog@teczowka.org.pl
Kultura Równości
Bezpłatne konsultacje psychologiczne dla osób LGBT+ (i członków rodzin osób LGBT+), terapia uzależnień, pomoc prawna – Wrocław i okolice.
✉️ pomoc@kulturarownosci.org
WIĘCEJ TUTAJ
Fajnie piszesz
OdpowiedzUsuńDziękuję 💕
UsuńCzekam na kolejne pozycje Lesbijskiego Klubu Książki 😀
OdpowiedzUsuńOne też tylko czekają... :P
Usuń